Wejście pierwsze. Wbrew świątecznym zwyczajom które nakazują Wigilie spędzać przy stole, udaliśmy się na samochodowa wycieczkę korzystając i licząc na opustoszałe ulice nie małego w końcu miasta jakim jest Düsseldorf. Oto pierwsza cześć zapisu z drogi:)
kontakt
-
najnowsze wpisy
ostatnio komentowali
bądź ze mną w kontakcie
Wpisz się na moją listę mailingową,
a otrzymasz inspirującego EBOOKA
i stały dopływ cennych dla ducha informacji.
A co najważniejsze przypomnę ci w odpowiednim momencie o terminie robienia MAPY SKARBÓWkategorie
podcastomania
- Manipulacje Bezprzytomnością po prostu dać się ponieść opowieści
- podcast samosia przesympatyczny podcast przesympatycznej Samosi z Niemiec
- Podcastofon baza wiedzy o podcastach i podcasterach:)
tagi
atom duchowosc dusseldorf energia erkrath fajerwerki fizyka fizyka kwantowa globalizacja gospel iluzja inspiracje kreatywnosc kreowanie kultura masowa Magdalena Mirowicz mapa marzen mapa skarbow marzenia materia matrix mirowicz now now ksiezyca nowy rok platon podcast potencialy publicznosc rozwoj duchowy rytual rzeczywistosc samodoskonalenie swiat ideii sylwester talent tworczosc tylenty what the Bleep do we know wigilia wigilijna wycieczka wycieczka zaraz wracam zdolnosci zludzenie

Hej Magda, jaka niespodzianka juz zabieram sie za sluchanie i zaraz oddam komentarz
Buzka!
drugi… ha!!!
Ten odcinek traktuję jako prezent na święta od Magdy dla wielbicieli
Koras z pewnoscia tak jest:))) najfajniej mieć fanów jeszcze przed działaniem:)))
Mam wrażenie, że tylko ja zostawię komentarz z perspektywy (jeszcze) nie-wielbiciela.
Ściągając ten odcinek liczyłem na coś innego (przywitanie ze słuchaczami, które jak widać było zupełnie niepotrzebne, bo tylko jednostki jak ja, Cię jeszcze nie znają
) i nieco się zawiodłem – jedyne co o Tobie wiem ogranicza się do tego, co wywnioskowałem z ostatniego odcinka Samosi oraz komentarzy pod nim, jak i Manipulacjami Bezprzytomnością, czyli niezwykle mało.
Poza tym mam dziwne wrażenie, że w odcinku maksymalnie lana jest woda, bo czułem się jakbym słuchał jakąś polską telenowelę, która za punkt honoru stawia sobie przedstawienie relacji międzyludzkich na podstawie codziennych rozmów o niczym. Swoją drogą Twój szofer zbyt rozmowny nie był, a i słychać go było fatalnie.
Mimo to czekam na kolejne odcinki i pozdrawiam.
Z wielbicielami to był żart:) Jeśli ich mam to raczej nie z powodów podcastów:) Dziękuje za słowa krytyki zapewne słusznej, owszem lanie wody było i to jakie, w moim mniemaniu jednak podcast nie zawsze musi być napompowanym gadaniem o czymś, poza tym ja nie pretenduje do świecznika podcasterskiego i zakładam ze kto chce ten słucha na własne ryzyko. Prowadzący blogi tez nie zawsze zaprzątają sobie głowę tym czy nie zanudza przypadkiem czytających, a dla mnie podcast to jak głosowy blog, będzie wiec rożny. Jeśli chodzi o imiona rodziców, przebyte choroby i datę chrztu to nie wydaja mi się konieczne:) przynajmniej nie na tym etapie. Pozdrawiam serdecznie i oczekuje dalszych biczów:))
Witaj Magdo. Audycję przesłuchałam tylko pobieżnie. Masz sympatyczny głos, ale najbardziej to zazdroszczę Ci motywu graficznego stronki
Lubię taki styl.
Hmmm, pierwsze siedem minut dawało nadzieję a potem (kolejne wejście) czegoś zabrakło. Wiem, że pierwszy odcinek jest bardzo ważny dla nagrywającego/j i chyba nie powinienem mówić nic negatywnego, więc napiszę tak:
Postaraj się Magdo „zamykać” oczy podczas nagrywania. Jeśli słowa obrazują wypowiedzi, to jest ok. My, słuchacze jesteśmy tymi z zamkniętymi oczyma – widzimy tyle, ile podpowie nam nasza wyobraźnia, kierowana Twoim głosem.
Najważniejsze jednak, że rozpoczęłaś, że przełamałaś w końcu tą barierę pierwszego odcinka
Jak już kiedyś Filip gdzieś napisał, podkasty powinno oceniać się po przesłuchaniu kilku odcinków a nie jednego, tak więc… zaraz wracam
Mało świąt, a w zasadzie mało już tradycji w dzisiejszym świecie. Irlandia komercja przesycona, ale wizyta u Przemkla w hadzie i u Was, w Düssku pomogła jednak jakoś to wszystko pozbierać do kupy, czyli przypomniały mi się troche święta z mojego dziecinstwa, gdzie razem z mamą jezdziliśmy na swiateczne zakupy do BErlina, zachodniego, się wie…
Magda, regularności, i chęci nagrywania… tego CI (w zasadzie waszemu duetowi) zycze na ten nowy rok…
Narazie bez ocen, narazie bez mowienia co złe, co dobre… rób co masz robić… Przyjdzie czas na podsumowania napewno pózniej…
fifi
Podobnie jak Filip – bez oceny (ale nie mogę napisać, że mi się nie podobało – przeciwnie)
Witaj w świecie podkastingu.
Melduję, że w Czechach słychać Cię dobrze a także dobrze jest Cię słyszeć.