Witam w moim trzecim debiutanckim odcinku…
W tym odcinku zastanawiam się skąd się biorą talenty i czy tak na prawdę jedni są nimi obdarowani a inni pozbawieni.
Dziele się tez kilkoma wrażeniami i spostrzeżeniami po koncercie zespołu Gospel „THE HARLEM GOSPEL SINGERS”
Zapraszam do odsłuchania odcinka. Mile widziane komentarze (to jedyny ślad dla mnie po Twojej wizycie)
muzyka w odcinku:
Josh Woodward
Triplexity
AXIAL

Pierwsza i juz wysluchuje! Buziaczki
Niezgodze sie w zupelnosci ze zdolnosciami dzieci – moje corki tak samo wychowane ale jedna od kiedy pamietam bardzo dobrze maluje, rysuje a druga tez tak chce ale nie wychodzi jej – mimo, ze jest bardzo motywowana przez nas…za to uwielbia liczby i matematyke. Moja polonistka byla cudowna zarazila mnie dobra wymowa – obojetnie jakim jezykiem sie mowi wazna jest dobra wyrazna wymowa – to wzielam sobie do serca. Dzieci maja za malo doswiadczenia w zyciu dlatego czesto biora na powaznie krytyke doroslych. Magda, dobrze mi sie sluchalo – az chcialo mi sie zaraz na ten temat z toba porozmawiac! Tonhalle zostala wybudowana w 1926 roku – i byla Planetarium http://www.tonhalle.de
To co w kazdy poniedzialek podcast zarazwracam?
RSS się chyba popsuł. :O
Wrócił do życia (bo wcześniej nie działały w nim linki do odcinków), choć ten adres sugerowany przez bloga ma w sobie niepotrzebną spację.
Małgoś – chyba nie całkiem precyzyjnie ujęłam swoje myśli. Nie twierdze ze każdy jest Michałem Aniołem lub Einsteinem, mowie tylko o tym, ze to ze nie jesteśmy w jakieś dziedzinie wybitni, nie znaczy ze mamy tego nie robić, jeśli sprawia nam to przyjemność. Jak sama napisałaś twoje obie córki malowały i sprawiało im to przyjemność, ale jak twierdzisz jednej lepiej to wychodziło, czyli oceniasz i wartościujesz(w sobie), ta której to nie wychodzi tez oceni i będzie wartościować, i w dorosłym życiu porzuci ta przyjemność jaka jej to sprawia, z samego faktu ze nie jest w stanie stworzyć czegoś tak dobrze jak ktoś inny. A mogłaby dalej ta czynność sprawiać jej radość , gdyby nie była nastawiona na efekty. Ale tego właśnie uczymy się zawsze, porównywania i to zabija w nas czysta radość tworzenia:)
Piotr- dzięki za info, już poprawiłam błędy i wszystko działa(spacji tez juz nie ma)
Magdus, ok. zrozumialam
wlasnie niestety oto chodzi, ze czlowiek nie moze oderwac sie od opini innych…i czesto nie wystarcza tylko sama radosc z tworzenia lecz ma potrzebe dzielenia sie ta radoscia z innymi. Mocno cie sciskam – lubie jak tak opowiadasz sobie sama przed mikrofonem – dobrze wchodzi w ucho!
Z tym entuzjazmem odnośnie talentów trzeba uważać. Oczywiście dobrze jest cieszyć się twórczością jakąkolwiek, ale moim zdaniem powinno się także umieć powiedzieć obiektywnie, że coś idzie dziecku dobrze a do czegoś innego nie ma ono talentu. Nie mniej uważam, że jeśli dziecko nie ma do czegoś talentu, to powinno się o tym mówić zamiast udawać, że na przykład „wycie” jest piękne, podczas gdy nie da się tego słuchać. Podobnie z innymi zdolnościami – ot potrzeba być nieco bardziej surowym aby w dorosłym życiu te młode osoby były bardziej krytyczne wobec samych siebie i żeby nie ośmieszały się bez potrzeby (co innego karaoke, gdzie każdy jest mistrzem
Przeginanie w odwrotną stronę także nie jest dobre dlatego chyba ciężko jest być obiektywnym rodzicem, który dostrzeże kompletny brak talentu w jednej dziedzinie a pomoże tam, gdzie dostrzec można naturalne zdolności.
Wydaje mi się, że chyba każdy z nas ma w sobie potencjał do jakiejś twórczości, ale czasem ciężko jest ten potencjał w sobie odnaleźć. Niektórzy odkrywają swoje możliwości w bardzo młodym wieku a inni poszukują czegoś specjalnego latami.
Zgadzam się, że tworzenie nawet na przeciętnym poziomie daje dużo frajdy i nie rozumiem jak można nie mieć żadnych zainteresowań a są takie osoby i to sporo.
Na szczęście Omani nie ma problemu z określaniem swoich talentów
Woow, wkoncu dotarłem na tą twoją stronę. Gratuluje podciastu, wkońcu cię słyszymy.
Co do ocinka, pamiętam jak na TED TALKS Key Robinson (przy okazji polecam TED TALKS – świetne miejsce aby zostać zainspirowanym) – mówił o tym, jak szkoły zabijają kreatywność – chyba by cię to bardzo zainteresowało – oto link – http://www.ted.com/talks/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html
).
Co do rozwijania talentów, to się bardzo prosto mówi, ale to ciężka praca, zmuszenie się, albo zdecydowanie się do tego aby sprubować nie jest takie proste. Zresztą z podciastami to wychodzi bardzo fajnie – patrzcie ile jest rozmów o tym, jaki sprzęt, jaki program, i inne takie, a ile jest podciastów. Zresztą sam się uśmiałem jak posłuchałem swoich pierwszych podciastów, jakie przestery, itp… masakiera, ale robilem, i wiem, że są ciekawe ( no nie ma ich dużo
Co chce powiedzieć to to, że szkoły, często, nasze otoczenie, nie pomaga nam w tym, aby rozwijać talenty, aby rozwijać zainteresowania, nie zawsze ale tak bywa niestety, bo często zanim zaczniemy to już musimy zarabiać na życie, pracować itp. I często ludzie zapominają o tym co chcieli robić, albo zwyczajnie im się nie chce.
A talent, to jest coś bardzoooo przereklamowane – w normalnym życiu, o talent są posądzani z reguły ci ludzie, ktorzy się na czymś znają, czytaj – robią coś od dłuższego czasu. Jest bardzo ciekawa książka o tym fenomenie – pt „Outliers” napisaną przez
Malcolma Gladwella (polski tytuł – „Poza schematem – Sekrety ludzi sukcesu” ).
generalnie teza jest taka – spędzisz nad czymś 10.000 godzin, i jesteś utalentowany/profesjonalistą, itp. O tej książce możecie poczytać na blogu Pawła Tkaczyka – http://paweltkaczyk.midea.pl/2008/12/18/malcolm-gladwell-outliers-odstajacy/
A szczęście… jak to mówił mój kumple- „tiaaaaa……” ,a ja bym dodał – to jak z opinią i dupą — każdy ma swoją
Poważniej – co do kocepcji szczęścia – bardzo podobały mi się wypowiedzi na ten temat matematyka z podckastu „podnośnik” – http://web.me.com/mareker/podNosnik/Podcast/Entries/2010/1/5_Matematyk__w_kraju_pełnym_dziwnych_ludzi.html
Pozdrawiam
Przemion
Słuchalem na siłowni. Sluchalem z zaciekawieniem. Sluchalem i wiedzialem, ze to co robisz ma sens. Masz talent, choc pewnie o tym nie widzialas.
Masz talent. Mam i ja. Mamy telenty, oby ich nie zmarnować.
ff
Zdecydowanie podobało mi się. Twój głos jest bardzo ciepły i pokrzepiający.
Słuchając podcastu w moich myślach przemknęła nocna audycja pani Grażyny Dobroń z Programu Trzeciego Polskiego Radia. Tak jak ona posiadasz talent „rozgrzewania” serc słuchaczy.
Samosiu – dzielić sie jak najbardziej swoim radosnym działaniem tyle ze nie uzależniać się od opinii zbyt mocno:) i nie dla niej to robić:)
Robert – nie wiem czy należy uważać z jakimkolwiek entuzjazmem:)) myślę, ze akurat tego w naszym życiu jest zbyt mało, entuzjazm jest w zaniku:)) a krytyka cóż, myślę ze nie ma się co obawiać ze zabraknie jej w dorosłym życiu nawet jeśli uniknie się jej w dzieciństwie, wiec tak sobie myślę czy może jednak lepiej jej oszczędzić, a przynajmniej ograniczyć wtedy gdy jeszcze jest szansa i możliwość. Byc może nie należy mówić o wyciu ze jest piękne, ale może wycie, przez lata ćwiczeń z pasja, przerodzi się jeśli nie w talent to chociaż w dobry warsztat, wiec hmm rozwiewać złudzenia? Czy należy brać na siebie odpowiedzialność za to ze odbierze się komuś złudzenia? Czy mamy prawo je odbierać nawet ,a może szczególnie, gdy chodzi o nasze dziecko? Co do potencjałów i talentów, owszem czasem szukanie ich trwa długo, ale każdy z nas je posiada i warto wyruszyć na ich poszukiwanie:)
Przemion- jak milo ze wpadłeś:) link o szkołach i kreatywności niestety nie dla mnie bo po angielsku, żałuje ale książkę o której wspomniałeś z pewnością przeczytam i przesłucham podcast podnośnika. Myślę ze z ta praca nad talentami to trochę przesada, bo zakładam ze mówimy o czymś co sprawia nam radość co nas uskrzydla , a wtedy nie liczy się czasu i nie postrzega się tego jako męczarnię. W tym właśnie tkwi różnica miedzy tym co nas raduje i co jest naszym wrodzonym potencjałem i spełnieniem, a tym co myślimy ze nim jest. Myślę ze ludzie porzucają własne marzenia właśnie z powodu tego ze ktoś wmówił im, ze nie maja sensu i nie można z nich żyć. I zgodzę się, ze otoczenie jest pełne krytykantów i oziębiaczy marzeń:) , najgorliwsi to pewnie ci którzy już spisali na straty własne.
Filip – miód na moje serce. Dziękuje. Nie wiem tylko o jakim talencie mówiłeś
)
Koras – Te audycje znam i milo mi z powodu tego porównania. Ciesze się ze wpadłeś.
Odcinek bardzo fajny, klimatyczny, wręcz refleksyjny.
No i naszła mnie refleksja.
Mam jakiś talent.
i długo myślałem…
Umiem denerwować ludzi i jestem w tym dobry, cholernie dobry.
Ale czy da się to talentem nazwać?